sobota, 14 maja 2016

#4 Legendy Polskie - Allegro

Darmowe ebooki. Tak, jest coś takiego. I nie mówię tu o pirackich! A wśród tych, które są w Polsce dostępne, ostatnio zainteresowały mnie Legendy Polskie wydane przez Allegro. Przyznam szczerze, że sięgnęłam po nie po obejrzeniu - doskonałego wręcz - filmiku o Smoku Wawelskim. (A kto nie oglądał tego odsyłam TUTAJ )

To dzięki niemu poczułam się skuszona nowymi odsłonięciami Polskich Legend i dlatego sięgnęłam po opowiadania, które z kolei możecie pobrać TUTAJ 


Nie powiem, sam pomysł w sobie wydał mi się ciekawy, niestety miałam nadzieję, że będą przynajmniej odrobinę odbiegać od oryginałów, bym przynajmniej poczuła się zaskoczona w niektórych momentach. Niestety opowiadania nie były szczególnie ujmujące, a obrazki je uzupełniające były wyłącznie... mierne?

Jedno opowiadanie, wśród tego gąszczu opowieści, mnie urzekło. Było to "Spójrz mi w oczy" Elżbiety Cherezińskiej. Pomimo że wcześniej znałam opowieść o bazyliszku, to autorka potrafiła mnie zaskoczyć, a dodatkowo zafascynować obrazem Polski wykreowanym w opowiadaniu. Współczesna monarchia, Szkoła Paziów i bazyliszek, który i mnie zwiódł swym spojrzeniem. Naprawdę udane uwspółcześnienie tej legendy. 

Również opowiadanie Roberta M. Wegnera - Milczenie owcy - inspirowane opowieścią o Smoku Wawelski, zasługiwało na chwilę uwagi. Było opowiedziane z punktu "owieczki". Ciekawa koncepcja, to trzeba przyznać. Trochę miejscami się gubiłam, ale i tak było całkiem niezłe.
  
Tak więc, jeśli nie macie aktualnie po co sięgnąć i co przeczytać, brakuje Wam czegoś do porannej kawy, to z tego zbioru polecam te opowieści. Co do reszty... jak to mówią, gdy ma się mówić źle, lepiej nie mówić wcale, więc w tym momencie zamilknę. 

Tym razem nie wystawiam oceny, bo uważam, że jeśli chodzi o takie zbiory to i tak powinno się oceniać je razem, a ja mam bardzo nierówne wrażenie na temat poziomu opowiadań, dlatego nie potrafię wystawić im oceny. Tak. I to tyle. 

poniedziałek, 9 maja 2016

#3 Federicio Moccia - Tylko ciebie chcę

Trzeba kierować się własnymi odczuciami w wyborze książek. Teraz to wiem. Jak się właśnie przekonałam, pozytywne opinie na lubimyczytac nie zawsze świadczą o tym, że książka będzie dobra i dla mnie. Tym razem nie była.


OPIS

Po dwóch latach spędzonych w Nowym Jorku Step wraca do Rzymu. Wiele się tu zmieniło. Chłopak zaczyna pracę w telewizji, poznaje nowych ludzi, wśród nich żywiołową Gin. Przeszłość nie daje mu spokoju, ale teraźniejszość nie zostawia zbyt wiele czasu na jej rozpamiętywanie. Czy warto dążyć do wskrzeszenia dawnej miłości? Kontynuacja przeboju wydawniczego "Trzy metry nad niebem". Pełna realizmu, śmiała powieść o miłości, seksie, dojrzewaniu, przyjaźni, namiętności i marzeniach - do grona znajomych postaci - Stepa, Babi, Palliny - dołączają nowi, równie barwni, zakręceni i nieprzewidywalni bohaterowie.



Nie jestem do końca pewna dlaczego po nią sięgnęłam, skoro część pierwsza nie do końca mi odpowiadała... No jednak tak... leżała na półce i miałam nadzieję, że pióro autora się rozwinęło, a drugi tom będzie lepszy od pierwszego. Nic bardziej mylnego. Teraz, w tym momencie, naprawdę nie rozumiem zachwytów pod adresem tej książki. Była nudna! Banalna i przewidywalna, a przy ostatnich stronach wręcz musiałam wkładać sobie zapałki do oczu, by nie zasnąć. 

Zmiana narracji na pierwszoosobową, w dodatku w czasie teraźniejszym, za którym nie przepadam, nie wyszła autorowi na dobre. No dobrze, może, gdyby zrobione to było umiejętnie, to owszem, coś by z tego wyszło. Ale, przepraszam bardzo, kto od nowego akapitu zmienia narrację? Nagle zamiast Stepa, opowiada Gin. I tak szczerze mówiąc, ta narracja ma na celu zagłębienie się w postacie bohaterów, a ja mam wrażenie, że przez ten zabieg jeszcze bardziej ich znielubiłam. Step wydał mi się melancholijny, cała dynamiczność tej postaci gdzieś prysła. Przy opisie jego doznać wystarczyło by czasem jedno zdanie na ten temat, my natomiast dostajemy całe stronice opisujące jedno uczucie. Nudno. 

Gin, Gin, Gin. Może gdyby Step się aż tak nią nie zachwycał, może polubiłabym ją bardziej, ale jednak narracja od jej strony, wydobyła z niej wręcz nastolatkowe zauroczenie swoim idolem, brakowało mi tylko serduszek na marginesie i sklejania jej imienia z jego nazwiskiem... no nie, nie, nie mogłam się do niej przekonać. Po prostu mnie irytowała.

Jeśli chodzi o fabułę, to był aż nazbyt przewidywalna. Już od spotkania na stacji wyobrażałam sobie co będzie dalej i jakoś wiele mnie nie zaskoczyło, natomiast przez całą opowieść z utęsknieniem czekałam na konfrontację Babi ze Stepem i według mnie autor całkowicie je zniszczył. Po pierwszym tomie rozumiałam Babi, naprawdę, była słodka i nawet zrozumiałam dlaczego rozstała się ze Stepem. Jego świat był dla niej zbyt brutalny. A tutaj, nagle, to ona jest tą złą. Zmieniła się... samej mi ciężko nazwać w kogo, ale to nie, nie była już Babi. Przeinaczona, a w dodatku nie rozumiem co takiego ją mogło skłonić do takiej zmiany.

Nie jestem przekonana do twórczości tego autora i prawdopodobnie już po niego nie sięgnę.


Moja ocena: 3/10
Ocena lubimyczytac.pl 7,02/10

piątek, 6 maja 2016

#2 Trzy metry nad niebem - Federico Moccia

Widzisz to słoneczko wychylające się zza firanki? 
Tak piękna i upojna pogoda skłoniła mnie do lektury czegoś lekkiego, nastolatkowego i ulotnego, jak ulotne są i te promienie, które za chwilę znikną. Mój wybór padł na wiosenną i pogodną okładkę "Trzy metry nad niebem" Federico Moccia. A jakie wnętrze w sobie skryła? Postaram się przybliżyć moje wrażenie.

OPIS


Szesnastoletnia Babi, dziewczyna, z tak zwanego dobrego domu, świetna uczennica i przykładna córka, na skutek pogmatwanego splotu przypadków, poznaje Stepa, agresywnego chuligana, którego życie składa się z ćwiczeń na siłowni, wyścigów na motorze i bezsensownych bijatyk. Mimo krańcowo różnych charakterów i sprzeciwu apodyktycznej matki Babi, zakochują się w sobie bez pamięci. Pod wpływem tej miłości, która oczywiście nie ma szans na przetrwanie, zmieniają się oboje. Babi otwiera się na świat, dojrzewa, a Step staje się bardziej refleksyjny, łagodniejszy. Babi jest jedyną osobą, której Step powierza swój mroczny sekret, który tłumaczy jego agresywne i destrukcyjne zachowania. Swobodnie poruszając się w świecie pojęć, które określają świat włoskiej młodzieży, Moccia opowiedział niezwykle wiarygodnie i płynnie uniwersalną historię o młodzieńczym buncie, bólu dorastania i problemach rodzinnych (źródło: lubimyczytac.pl).

STYL

Rozpoczynając czytanie tej powieści nie mogłam pozbyć się wrażenia, że czytam coś pomiędzy scenariuszem filmu, a książką. Opisy były ubogie, a momentalne przeskoki od jednego do drugiego bohatera, bez wcześniejszego zaznaczenia tego jakimkolwiek odstępem, budziły moją dezorientację. Z czasem jednak było ich coraz mniej i nawet opisy pojawiły się bardziej szczegółowy. Jeśli chodzi o słownictwo to styl autora jest prosty, zrozumiały, a czytało się tę opowieść dość szybko.
 

BOHATEROWIE

Z początku nie mogłam się do nich przekonać. Ona - rozpuszczona dziewczynka z bogatego domu, on - wulgarny, niepohamowany brutal. Nie znajdowałam usprawiedliwienia dla ich zachowania. Z czasem coraz bardziej ich rozumiałam i jednocześnie coraz bardziej lubiłam. Nie zdołałam pokochać ich całym sercem, ale może jeden tom to za mało, by się w nich zakochać. A ja, już tak mam, że muszę kogoś poznać bliżej, by faktycznie się zakochać :)
 

AKCJA

Miłość dwojga młodych ludzi. Babi - kapryśna panienka z dobrego domu, Step - margines społeczny, buntownik i chuligan. Brzmi banalnie. I to prawda. Nie jest to najbardziej fantazyjna fabuła na świecie, ale swoją prostotą pokazuję jak faktycznie wygląda życie. Jednego dnia było pięknie, wręcz bajecznie, a następnego wszystko się zmieniło, roztrzaskując na drobny mak. Końcówka najmocniej mnie uderzyła i to dzięki niej ta, z początku tak lekka historia, zyskała w moich oczach.

WRAŻENIA

Czyta się bardzo szybko, a miejscami historia ta wzbudza i mocniejsze uczucia. Niekiedy opowieść zaskakiwała humorem i dynami, które wywoływały mój śmiech, a niekiedy wprawiała w napięcie. Może zaliczam się do niewielu, ale nie jestem rozczarowana końcówką. Wręcz przeciwnie. Dzięki niej ta słodka opowieść nabrała głębszego wyrazu, szerszego przekazu i jednocześnie sprawiła, że byłam skłonna uwierzyć w tę historię. A to, jak mi się zdaje, największe osiągnięcie dla autora. Jednak czegoś mi tutaj brakowało. Może to te przeskoki od bohaterów, może okrojone dialogi, które sprawiły, że nie do końca mogłam to sobie wyobrazić i nie do końca wszystko rozumiałam. Ta opowieść była ciekawa, ale nie porywająca. Nie uderzyłam mnie jak obuchem w głowę i pewnie za jakiś czas zatrze się w moich wspomnieniach.

Moja ocena 6/10 
lubimyczytac.pl 7,25/10

Polecam tę opowieść szczególnie młodszemu gronu odbiorców, do mnie do końca nie dotarła.

poniedziałek, 2 maja 2016

#1 Baśniarz - Antonia Michaelis

Stoisz nad przepaścią. 
Coś ściska cię w dołku i mimo, że wiesz, że lina ciasno oblata Twój pas i nie pozwoli Ci upaść, to mimo to czujesz irracjonalny strach. 
Nogi trzęsą Ci się jak galareta, żołądek podchodzi do gardła, a w wyobraźni masz już obraz swoich roztrzaskanych szczątek, wyglądających jak sekcja zwłok na zakrwawionym betonie...

Wyobraziłeś to sobie?
Dobrze!
Dokładnie tak się czuję, gdy zamieszczam tu swoją pierwszą recenzję. Mój wybór przy tym pierwszym (a wiadomo, że ten pierwszy może być tylko jeden) padł na "Baśniarza" Antonii Michaelis. No to zaczynajmy :D

OPIS

Jego usta były zimne jak śnieg, ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”.
Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości.

ABEL TANNATEK, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Granica między rzeczywistością a fantazją stopniowo się rozmywa. A jeśli jej fabuła wcale nie jest fikcją i obawy Anny są uzasadnione? Ten, którego kocha, może okazać się równocześnie jej największym wrogiem…(źródło: lubimyczytac.pl)





STYL

Styl autorki jest bardzo intrygujący, tajemniczy, krótkimi zdaniami nawiązuje do przyszłych wydarzeń, wzbudzając w nas napięcie. Nie miałam problemów z wyobrażeniem sobie miejsca wydarzeń, wszystko wydawało się bardzo realne, wręcz namacalne, a opisy zimowych krajobrazów malowały się same przed moimi oczami.


BOHATEROWIE

Anna jest zamkniętą w swoich rozmyśleniach licealistką, częściej znajduje się w swoim własnym świecie niż tym realnym i zapewne również dlatego tak bardzo fascynuje ją Abel, który również nie pasuje do wesołej i niesfornej młodzieży. Tannatak jest outsiderem i nie szuka z nikim kontaktu, a Anna wręcz wbija się w jego świat, nieświadoma tego co się w nim kryje. Polubiłam obie postacie i były to dwa, bardzo złożone charaktery, o których czytanie i domyślanie się kolejnych faktów z ich życia było fascynujące.


AKCJA

Opowieść jest czymś pomiędzy kryminałem, a historią miłosną dla młodzieży. Pokazuje prawdziwe trudności, z którymi niektórzy muszą się zmagać, pokazuje prozę życia i pokazuje zbrodnię, której wynik śledztwa poznajemy dopiero na końcu. Końcówka jest mocnym zaskoczenie. Przynajmniej dla mnie była. Muszę Wam powiedzieć, że przez całą opowieść zmieniałam zdanie, co do wykonawcy tych zbrodni, trop za każdym razem prowadził do kogoś innego i za każdym razem ten ktoś miał wystarczające powody, by zabić. Napięcie i napięcie, pod sam koniec opowieści to ono przekręcało moje stronice.


WRAŻENIA

Jak nietrudno się domyślić opowieść przypadła mi do gustu i mimo że częściej czytam fantasy niż kryminały, to jednak swoją niezwykłością zdołała mnie porwać. Uwielbiałam to, że sama gubiłam się w domysłach na temat śledztwa, gdy już myślałam, że rozgryzłam całą historię, nowy fakt dochodził do układanki i wcześniejszy obrazek rozwalał się na moich oczach. 

Moja ocena 8/10
lubimyczytac.pl 8.3/10

Gorąco polecam!