Darmowe ebooki. Tak, jest coś takiego. I nie mówię tu o pirackich! A wśród tych, które są w Polsce dostępne, ostatnio zainteresowały mnie Legendy Polskie wydane przez Allegro. Przyznam szczerze, że sięgnęłam po nie po obejrzeniu - doskonałego wręcz - filmiku o Smoku Wawelskim. (A kto nie oglądał tego odsyłam TUTAJ )
To dzięki niemu poczułam się skuszona nowymi odsłonięciami Polskich Legend i dlatego sięgnęłam po opowiadania, które z kolei możecie pobrać TUTAJ
Nie powiem, sam pomysł w sobie wydał mi się ciekawy, niestety miałam nadzieję, że będą przynajmniej odrobinę odbiegać od oryginałów, bym przynajmniej poczuła się zaskoczona w niektórych momentach. Niestety opowiadania nie były szczególnie ujmujące, a obrazki je uzupełniające były wyłącznie... mierne?
Jedno opowiadanie, wśród tego gąszczu opowieści, mnie urzekło. Było to "Spójrz mi w oczy" Elżbiety Cherezińskiej. Pomimo że wcześniej znałam opowieść o bazyliszku, to autorka potrafiła mnie zaskoczyć, a dodatkowo zafascynować obrazem Polski wykreowanym w opowiadaniu. Współczesna monarchia, Szkoła Paziów i bazyliszek, który i mnie zwiódł swym spojrzeniem. Naprawdę udane uwspółcześnienie tej legendy.
Również opowiadanie Roberta M. Wegnera - Milczenie owcy - inspirowane opowieścią o Smoku Wawelski, zasługiwało na chwilę uwagi. Było opowiedziane z punktu "owieczki". Ciekawa koncepcja, to trzeba przyznać. Trochę miejscami się gubiłam, ale i tak było całkiem niezłe.
Tak więc, jeśli nie macie aktualnie po co sięgnąć i co przeczytać, brakuje Wam czegoś do porannej kawy, to z tego zbioru polecam te opowieści. Co do reszty... jak to mówią, gdy ma się mówić źle, lepiej nie mówić wcale, więc w tym momencie zamilknę.
Tym razem nie wystawiam oceny, bo uważam, że jeśli chodzi o takie zbiory to i tak powinno się oceniać je razem, a ja mam bardzo nierówne wrażenie na temat poziomu opowiadań, dlatego nie potrafię wystawić im oceny. Tak. I to tyle.
Nie powiem, sam pomysł w sobie wydał mi się ciekawy, niestety miałam nadzieję, że będą przynajmniej odrobinę odbiegać od oryginałów, bym przynajmniej poczuła się zaskoczona w niektórych momentach. Niestety opowiadania nie były szczególnie ujmujące, a obrazki je uzupełniające były wyłącznie... mierne?
Jedno opowiadanie, wśród tego gąszczu opowieści, mnie urzekło. Było to "Spójrz mi w oczy" Elżbiety Cherezińskiej. Pomimo że wcześniej znałam opowieść o bazyliszku, to autorka potrafiła mnie zaskoczyć, a dodatkowo zafascynować obrazem Polski wykreowanym w opowiadaniu. Współczesna monarchia, Szkoła Paziów i bazyliszek, który i mnie zwiódł swym spojrzeniem. Naprawdę udane uwspółcześnienie tej legendy.
Również opowiadanie Roberta M. Wegnera - Milczenie owcy - inspirowane opowieścią o Smoku Wawelski, zasługiwało na chwilę uwagi. Było opowiedziane z punktu "owieczki". Ciekawa koncepcja, to trzeba przyznać. Trochę miejscami się gubiłam, ale i tak było całkiem niezłe.
Tak więc, jeśli nie macie aktualnie po co sięgnąć i co przeczytać, brakuje Wam czegoś do porannej kawy, to z tego zbioru polecam te opowieści. Co do reszty... jak to mówią, gdy ma się mówić źle, lepiej nie mówić wcale, więc w tym momencie zamilknę.
Tym razem nie wystawiam oceny, bo uważam, że jeśli chodzi o takie zbiory to i tak powinno się oceniać je razem, a ja mam bardzo nierówne wrażenie na temat poziomu opowiadań, dlatego nie potrafię wystawić im oceny. Tak. I to tyle.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz